Stosunki ze wschodem w starożytności cz. 12

Tam niszczyciele kalifatu byli naturalnymi sprzymierzeńcami chrześcijańskich państw w Małej Azji i Franków w Syrii, szczególnie od czasu, gdy po r. 1260 Czingischanidzi podzielili państwo mongolskie na kawałki i wzajem na siebie napadali. Jeżeli dwie sfery cywilizacji – na zachodnim i wschodnim krańcu azjatycko-europejskiego lądu – pozostały zupełnie sobie obcymi, to przecież Mongołowie pełnili, że tak powiemy, kurierską służbę pomiędzy chińskim a romańskim światem. Nadzieja nawrócenia cesarzy mongolskich wywoływała ciągłe misje. Jako oddawcy bulli papieskiej zjawiają się naprzód 22. lipca 1240 w Siraordu czyli żółtym namiocie cesarza Mongołów trzej Franciszkanie. Jeszcze dalej dotarł (1248) wysłaniec Luwika Świętego Andre de Loniumel wraz z towarzyszami, mianowicie aż do Karakorum nad Orchonem, letniej rezydencji cesarza Mongołów, (47° półn. szer. 99° wschodn. długości  paryskiej). W cztery lata potem znajdujemy tam braciszka Minorytę Wilhelma z Buysbroek, który całe pół roku bawił na dworze Mangu-Chana. Jeżeli się misjonarzom nie zupełnie udało pozyskać mongolskich książąt dla zachodniego kościoła, to za to pilnie się przypatrywali wojennym urządzeniom zdobywców, ich uzbrojeniu i właściwościom Ach zaczepnej taktyki, tak że Mongołowie mieli do pewnego stopnia słuszność, podejrzewając misjonarzy o szpiegostwo.

Comments
  1. 2 tygodnie ago