Stosunki ze wschodem w starożytności cz. 8

Ta wczesna obecność chrześcijańskich gmin w Chinach znów nas poucza, jak pełnym znaczenia stać się może zbliżenie się odległych ludów za pomocą handlu i jak na jednym wozie z błahymi towarami ziemskiego wyrobu posuwają się naprzód idee i objawienia. Tak oto odkryliśmy na wyspie Sokotora, w handlowych miastach malabarskiego i koromandelskiego wybrzeża, na Cejlonie i w Kanfu, ślady wczesnego rozszerzenia się naszej wiary. Chiny, gdzie wówczas porządkująca władza wykształconej hierarchii urzędników tworzyła cuda, sprawiły na Arabach wrażenie nadzwyczajnej dojrzałości społecznej. Ale tym szczęśliwym stosunkom zbyt wcześnie położył koniec upadek dynastii Tang, tak łagodnej dla cudzoziemców i innowierców. W r. 264 (878 po Chr.) w południowych prowincjach chińskich wybuchł bunt, Kanfu splondrowano, a wszystkich obcych osadników wymordowano. W czasach anarchii, która towarzyszyła zmianie dynastii, wygasły bezpośrednie stosunki z niebieskim państwem, i na pośredniej stacji, w porcie jawańskim wątpliwego położenia, zwanym Kala, miała teraz miejsce wymiana produktów arabskiego i chińskiego świata.

Po upadku zachodnio-rzymskiego państwa samotne tylko Bizancjum szerzyło jeszcze blask starożytnej kultury. Za to morze Śródziemne coraz bardziej pustoszało, od czasu jak arabscy korsarze usadowili się na wszystkich wyspach, ażeby stamtąd niepokoić portowe miasta.

Comments
  1. 4 miesiące ago