Stosunki ze wschodem w starożytności cz. 9

Krótkie kwitnienie Rawenny za Ostrogotów, przed tym czasem, stanowi nieznaczny epizod w historii handlu. Żywszy handel międzynarodowy na morzu Śródziemnym wznawia się dopiero ze wzrostem wolnych miast włoskich. Po upadku Rawenny pozyskały znaczenie Ankona, Neapol i Gaeta. łych sąsiadów prześcigło Amalfi, które już około 840 posiadało flotę handlową, a w Konstantynopolu własny kościół, w dziesiątym wieku wysyłało już statki do Aleksandrii, z przewozu pielgrzymów do miejsc świętych umiało ciągnąć zyski i założyło w Syrii pierwsze faktorie. O wiele dawniejsze są początki Wenecyi, która przez dobywanie soli doszła do dobrobytu a swoim stosunkom z Konstantynopolem zawdzięczała rozgłos kupiecki. Jeszcze przed 820 odwiedzały kupieckie statki weneckie Aleksandrię, skąd przywiozły kości świętego Marka. Na zachodniej połowie morza Śródziemnego rozwój handlu pozostawał z początku w tyle, ponieważ Genueńczycy musieli naprzód od Saracenów odebrać Korsykę i pomóc Pizańczykom 1017 do wypędzenia korsarzy arabskich z Sardynii. Pizańczycy, przodujący w tej wyprawie, prowadzili dalej swoje zabory. Napadli Bonę w Afryce, zajęli Palermo i zburzyli znakomite miasto portowe Arabów w Afryce, Almadie. Również i trzecia największa potęga morska morza Śródziemnego, katalońska, nie mogła się rozwinąć, jak długo korsarze arabscy, wypadając ze swoich kryjówek w Tortosa, Almerii i na wyspach Balearskich, prowadzili swoje rzemiosło.